„DOM   ŁAZARZA”

http://www.stowarzyszenie.betlejem.eko.org.pl/

Od 10 lat pracujemy wśród bezdomnych i uzależnionych miasta Krakowa. Bóg pokazał nam w tym czasie ogrom ludzkich nieszczęść i ogrom potrzeb, na które winniśmy jako Boże dzieci zareagować. Spotkaliśmy setki bezdomnych mężczyzn, kobiet i młodzieńców. Spotkaliśmy bezdomne matki z dziećmi i całe rodziny rozpaczliwie szukające pomocy.

Bóg uzdolnił nasze serca by pomagać im jak potrafimy najlepiej. Przez 8 lat prowadziliśmy Hostel dla Bezdomnych przy ul. Zamkowej, gdzie stale przebywało około 36 mężczyzn; prowadzimy też stałą służbę wśród ubogich i wśród uzależnionych. Tej pracy zawsze jest pod dostatkiem.

Ale od dłuższego już czasu, Bóg pokazuje nam szczególną grupę bezdomnych. To bezdomni staruszkowie; wyrzuceni, często dosłownie, na śmietniki. Starzy, bezradni, schorowani i nie mający już żadnej nadziei, że cokolwiek może się w ich życiu zmienić.

Nie pasują do programów resocjalizacyjnych, do programów wychodzenia z bezdomności ani aktywizacji zawodowej. Najwyraźniej, nie tylko rodzinom, ale i współczesnemu społeczeństwu na nic już nie są potrzebni. Żyją z jakiś minimalnych zapomóg socjalnych, czekają latami na obiecane Ośrodki Pomocy Społecznej czy Domy Starców. Najczęściej traktowani są  bez szacunku, bez miłości, z pogardą.

Ale Bóg się o nich upomina!

Kiedy szczerze zapragnęliśmy rozszerzyć naszą służbę właśnie o prowadzenie domu dla tych właśnie ludzi, nagle zaczęło nam przybywać w Ośrodku właśnie takich, rozpaczliwie potrzebujących pomocy biedaków. Policja i Straż Miejska przywożą i błagają o przyjęcie odnalezionych pod schodami, w piwnicach, altanach, nie podobnych do ludzi staruszków. Urywają się telefony ze szpitali i MOPS-ów by przyjąć już podleczonych i opatrzonych, ale wymagających jeszcze domowej opieki starszych ludzi.

Nie chcemy dłużej rozkładać bezradnie rąk, nie chcemy ciągle odmawiać i kierować do miejsc, gdzie tej pomocy nie otrzymają. Bóg nie tego od nas oczekuje.

To ON stworzył w naszych sercach i marzeniach projekt „Domu Łazarza”, a potem dał realne możliwości realizacji tych pragnień.

Bo dla Niego oni są jak te drogocenne perły, dla których warto poświęcić wszystko!

I oto, dzięki Bożej łasce i dzięki Jego pomocy, wynajęliśmy budynek byłego Komisariatu Policji w Krakowie przy ulicy Nowogródzkiej 8.

 

 Dom idealnie spełnia warunki by mogli tam zamieszkać i godnie dopełnić swoich dni ci „nikomu niepotrzebni”, a przecież tak ważni dla Boga seniorzy. On dzisiaj powierzył nam ich losy i zaufał, że zrobimy wszystko by tam, po drugiej stronie mógł wziąć ich w Swoje ramiona.

W „Domu Łazarza”  znajdzie schronienie i opiekę 12 – 16 staruszków, również tych na wózkach inwalidzkich.

Razem z nimi mogą tam zamieszkać  opiekunowie, gospodarze obiektu i pomocnicy w prowadzeniu domu i gospodarstwa. Łącznie około 14 osób. Ta pomocnicza grupa to byli bezdomni, wychowankowie Zamkowej, którzy pomagają nam na co dzień opiekować się właśnie ludźmi starszymi i schorowanymi. Robią to starannie, fachowo i, co najważniejsze, z prawdziwie kochającym sercem.

 

Ta wizja służby i pojawiające się możliwości są prawdziwie od Boga! Są odpowiedzią na nasze modlitwy; na prawdziwe i szczere pragnienia naszych serc. Są potwierdzane przez kierowane do nas nieustannie Słowo Boże.

 

 

Warunki najmu, plany i marzenia.

Budynek został nam wynajęty do czasu przeprowadzenia niezbędnych formalności cywilno-prawnych przez dotychczasowego właściciela - Agencję Mienia Wojskowego, co może potrwać kilka lat.  Ale potem będziemy musieli podjąć decyzję o zakupie lub opuszczeniu tego obiektu. Dlatego już dziś modlimy się o środki finansowe na zakup. Wierzymy, że wolą Bożą jest by „Dom Łazarza” był trwale miejscem pomocy tym naj, najbiedniejszym.

Własnymi siłami i środkami, przy pomocy braci i sióstr w Chrystusie, oraz przy pomocy kilku sponsorów przeprowadziliśmy wstępny remont i adaptację budynku dla potrzeb opieki nad staruszkami i niepełnosprawnymi.

To były i nadal są duże koszta. Dochodzą do tego koszty eksploatacji i czynsz najmu, a więc nieustannie będziemy potrzebować wsparcia finansowego i wszelkiego rodzaju pomocy.

Przede wszystkim prosimy o modlitwę, bo jeżeli Pan nie zbuduje „Domu Łazarza” na próżno nasze starania, wysiłki, poszukiwania i ofiary.

A jeżeli Pan potwierdza również i w Twoim sercu Swoją wolę w tej sprawie, to z Jego upoważnienia i w imieniu tych, którzy mają już tak mało czasu, którzy tak szybko odchodzą, bardzo, bardzo prosimy również i ciebie o pomoc.

 

Nasz numer konta:

Stowarzyszenie Dobroczynne „Betlejem” ul. Odrzańska 10/41, 30-408 Kraków

ING BS O/Kraków  84-1050-1445-1000-0022-3352-9748 , SWIFT: INGBPLPW

Prosimy o dopisek:  „Dom Łazarza”

DZIĘKUJEMY !

IMG_3751.JPGIMG_3761.JPGIMG_3757.JPG